Fotograf weselny

guess-attic-837156__180Niegdyś filmy fotograficzne ograniczały możliwość niekontrolowanej pstrykaniny, z jaką w erze cyfrowej przyszło nam się zmagać.  Wcześniej fotograf musiał posiadać solidnie opanowany warsztat, gdyż nie miał możliwości eksperymentowania podczas sesji z jednoczesnym śledzeniem wyników swoich ujęć. W dobie digitalizacji opanowanie warsztatu wydawać by się mogło, że schodzi na dalszy plan wobec sprzętu, który potrzebny jest do wykonywania zdjęć, a każde ujęcie można kontrolować na wyświetlaczu aparatu bądź monitorze komputera. Słyszymy wciąż nowe informacje o napakowanych mega-pikselami, nowych, coraz to lepszych, matrycach fotograficznych. Takie matryce nie zawsze są potrzebne, zwłaszcza w fotografii amatorskiej, a wprost negatywnie wpływają na niektóre bardzo ważne cechy obrazowania, jak dynamika czy szum. Inaczej sprawa wygląda w fotografii zwłaszcza studyjnej, gdy mamy dostateczną ilość światła i możliwość kontroli rozkładu świateł na planie zdjęciowym, a nasze fotografie będą przeznaczone do duży często powiększeń. W takich sytuacjach duże matryce (zarówno pod względem fizycznym jak i cyfrowym) cyfrowych aparatów średnio-formatowych dają niepodważalne atuty. Fotografia ślubna wymaga innego rodzaju sprzętu fotograficznego niż fotografia reklamowa studyjna czy wakacyjna. W tej pierwszej, ważnym elementem jest dynamika matrycy aparatu fotograficznego pozwalająca szczegółowo zarejestrować zarówno ciemny garnitur pana młodego, jak i jasną suknię panny młodej. Iluż fotografów pałających się od wielu lat fotografią ślubną pamięta problemy z początków ery cyfrowej dotyczące niskiej rozpiętości tonalnej aparatów, a co za tym idzie kłopoty z rejestracją detali na sukniach przy jednoczesnym zachowaniu detali na garniturze. W tamtych latach było to nie lada zadanie a i tak można było spotkać się z żalem panny młodej, że na zdjęciu w ciemnym kościele niewidoczne są piękne cekiny na sukni.